...bo lubię piec!
Blog > Komentarze do wpisu

faworki

Wielkimi krokami zbliża się tłusty czwartek... obiecałam sobie, że ze smażeniem pączków wytrzymam do TEGO DNIA, ale przed zrobieniem faworków nie mogłam się powstrzymać ;). I dobrze, bo dzięki temu mogę Wam polecić przepis na chrusty znaleziony u Moniki. Chrupiące, delikatne, cieniutkie... To jeszcze nie jest mój ideał, ale bardzo mi smakują.Na pewno nie będziecie zawiedzeni! :)

FAWORKI

cytuje za M., w nawiasach są moje uwagi

(zrobiłam faworki z połowy porcji składników i uzyskałam 3 talerze faworków, poniżej proporcje M.)

3/4 kg mąki pszennej
12 żółtek
6 łyżek śmietany
1/3 szklanki wódki

do smażenia - ok 2.5 kostki tłuszczu (ja zawsze smażę faworki na oleju)
do posypania cukier puder wymieszany z cukrem z wanilią

Szybko w mące zagniatamy żółtka, następnie wrabiamy po łyżce śmietany i podlewamy wódką.
Ciasto wyrabiamy mocno i dość szybko.
Kiedy jest już połączone, w miarę elastyczne - zaczynamy przepuszczać przez wałek maszynki do makaronu. Kilkakrotnie - widać jak ciasto zaczyna się wygładzać i staje się zupełnie jednolite. Ciasto, które nie jest wałkowane musi być zakryte - by nie wyschło.
Wałki przepuszczamy przez maszynkę ok. 10-12 minut, po czym rozwałkowujemy na cienkie wstęgi (nie mam maszynki do makaronu (jeszcze ;)!), więc pozostaje mi tylko ręczne wałkowanie...).
Te kroimy nożem w paski i nacinamy wzdłuż. Zawijamy do środka i układamy na ściereczce, przykrywając także ściereczką.
Smażymy w rozgrzanym tłuszczu, zrumienione odkładając na papier.
Posypujemy cukrem i jemy! ;)

przepis dodaje do karnawałowej akcji Małgo! :)

piątek, 25 lutego 2011, nette7

Komentarze
upl
2011/03/03 09:38:22
piekne :-) nie jestem taka fanka faworkow jak paczkow ale moje dziecko uwielbia... i te jej sie baaardzo podobaly
Durszlak.pl