...bo lubię piec!
czwartek, 30 kwietnia 2009

           

 Przeglądając niedawno bloga Komarki (http://everycakeyoubake.blogspot.com) znalazłam przepis na paluchy z makiem. Właściwie oryginalną recepturę podała Dorotus, jednak Komarka nieco zmodyfikowała przpis, nie dodając mleka w proszku. Już je robiłam :). Co prawda nie miałam wtedy jeszcze bloga, więc i zdjęć nie posiadam, ale już odniosły triumf w domu :D. Teraz doszłam do wniosku, że muszę KONIECZNIE zrobić je jeszcze raz- teraz... ale nie miałam w domu maku... Co prawda "siała baba mak", ale jako że żadnej baby w okolicy nie było, za to sezam w szafce, przedstawiam wam moją, równie smaczną modyfikacje przepisu :)

 

Paluchy z sezamem

500 g mąki,
2 łyżki miękkiego masła
1 łyżeczka soli
40 g (3 łyżki) sezamu
1,5 łyżeczki suchych drożdży, (50 g świeżych)

4 łyżki miodu
150 ml mleka
125 ml wody
1 jajko + łyżka mleka (do posmarowania)


Do naczynia przesiać mąkę, dodać masło i wyrobić, aż całość będzie przypominała kruszonkę. Dodać sól, mak i drożdże. Mleko z wodą i miodem podgrzać i ciepłe wlać do pozostałych składników. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto. Przykryć, i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1 h).
Z wyrośniętego ciasta formować wałeczki, ułożyć na blasze i pozostawić na 15 minut aż lekko podrosną. Posmarować z wierzchu jajkiem wymieszanym z mlekiem i posypać po wierzchu makiem. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni około 15 minut, aż ładnie się zarumienią.

              

środa, 29 kwietnia 2009

                   

 Placek, który zawsze się udaje. -Tak właśnie nazwano go w książeczce kulinarnej "ciasta drożdżowe" Poradnika Domowego. Ja nie zaprzeczę, bo powodów ku temu owe ciasto mi nie dostarczyło, a robiłam je już wielokrotnie. "Placek" wychodzi żółciutki, raczej mało słodki, delikatny i charakterystyczny w konsystencji dla "drożdżowców" z olejem. Zachowuje świeżość przez 1, 2 dni.. Kiedy nieco sczerstwieje, jest dealny  jako spód pod dżem- czyli jako kanapka ;). Polecam!

Placek, który zawsze się udaje

składniki:

  • 1 kg mąki
  • 10 dag drożdży
  • szklanka mleka
  • szklanka cukru
  • opakowanie cukru waniliowego
  • kostka masła
  • 8 żółtek
  • skórka cytrynowa, garść rodzynek (czyli czego dusza zapragnie ;))
  • 0,5 szklanki oleju
  • masło do posmarowania formy
  • jajo

Przygotowanie:

 Rozkruszone drożdże utrzeć z cukrem i dwiema łyżkami ciepłego mleka. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. W garnku podgrzać mleko, masło, cukier (powinien się rozpuścić). Do miski wsypać mąkę, cukier waniliowy, wlać mleko z masłem i cukrem, roztrzepane żółtka, wyrośnięte drożdże, wszystko dokładnie wymieszać. Odstawić na kwadrans do wyrośnięcia, po czym zacząć wyrabianie, które powinno trwać ok. 20 min. W tym czasie stopniowo wlewać do ciasta olej. Pod koniec wyrabiania dodać sparzone rodzynki i skórkę otartą z cytryny. Gotowe ciasto przełożyć do wysmarowanych masłem form. Wypełniać je do 2/3 wysokości. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia. Wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, po kilku minutach zwiększyć ją do 200 stopni. Piec ok. pół godziny.

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

  

 Zdjęcie? Chyba lepiej, żeby go wogóle nie było, niż takie... ale nie lubię, kiedy notki są bez zdjęć, więc kiedy będzie powtórka- a na pewno będzie- wymienię ;). Nie sugerujcie się jednak za bardzo tą "nieco" spieczoną skórką... to ciasto naprawdę jest pyszne, a ja po prostu za późno przykryłam je folia aluminiową ;)...

 Właściwie nie sądzę, by sernik można było zepsuć... być może nielicznym się to udało, jednak ja "skromnie" napiszę, że to MÓJ PIERWSZY SERNIK i właściwie- poza wyglądem oczywiście ;)- jestem z niego baaardzo zadowolona :)! Ciasto jest delikatne, puszyste i łatwe.. Przepis z opakowania cukru pudru "Diamant" ..;D..

Sernik

Składniki:

250 g cukru pudru (oczywiście wg tej receptury- Diamant ;))

1 kg trzykrotnie zmielonego półtłustego twarogu (użyłam sera z wiaderka)

kostka masła (margaryny)

9 jaj

1,5 łyżki mąki ziemniaczanej

cukier waniliowy

rodzynki

smażona skórka pomarańczowa (nie dodałam)

olejek cytrynowy (lub inny dowolny)

Przygotowanie:

 Utrzeć masło z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę, dodawać na przemian ser i żółtka. Dosypać mąkę, cukier waniliowy, bakalie i olejek. Zmiksować. Białka ubić, delikatnie wymieszać z masą, przełożyć do natłuszczonej tortownicy (u mnie 26 cm), piec ok. godziny (u mnie 1,5) na ciemnozłoty kolor w temperaturze 180 stopni.Sernik pozostawić w piekarniku do wystygnięcia.

Ps. Nie może się nie udać! Smacznego ;)

sobota, 18 kwietnia 2009

Powiadomienie: Jako, że już wiosennie (a nawet letnio) za oknem, mój blog dostosował się do pogodowych zmian. Zrywam z szarościami... Narazie ;). Teraz pora na słońće! ;). Koniec powiadomienia ;D.

Ps. Jako, że wygląd jest w trakcie zmian, mam nadzieję, że doradzicie mi, czy "nowe ubranko" dobrze się prezentuje ;)

piątek, 17 kwietnia 2009

               

 Jeżeli chodzi o sposób wykonania- to ciasto w 5 minut. Jednak kiedy mamy na myśli smak... Uwielbiam je i mogłabym jeść codziennie! Nie jest piaskowe, ani suche, nie przypomina też konsystencją ciężkiego brownie, ani delikatnej bezy... Jest takie, jakie powinno być TO ciasto z owocami. Zna je prawie każdy. Ja wcześniej korzystałam z "receptury łyżkowej", teraz przygotowuje je wg szklankowego przepisu Ruzi z CC. Tym razem dodałam brzoskwinie i odrobinę kakao do części surowego ciasta. Pysznie!

Ciasto z owocami 

 4 jaja
1 szklanka cukru
0,5 szkl. oleju
1,5 szkl. mąki luksusowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
owoce (np truskawki, jagody, wisnie, jablka)
aromat (np. pomarańczowy)

zmiksowac cale jaja z cukrem, dodac olej i miksowac, na koniec dodac make z proszkiem, zapach i wszystko razem dobrze zmiksowac. foremke wysmarowac tluszczem lub wylozyc papierem do pieczenia, wylac ciasto i na ciescie ulozyc owoce. piec ok godzinke w uprzednio nagrzanym piekarniku.

                                

 

 
1 , 2
Durszlak.pl