...bo lubię piec!
niedziela, 28 września 2008

Kiedy tylko przeczytałam o Dniu Jabłka na blogu Tatter, natychmiast (pewnie jak większość qulinarnych blogowiczek i blogowiczów) zaczęłam szukać przepisu na danie, które podkreśliłoby urodę tego popularnego owocu. W ogóle nie brałam pod uwagę wytrawnych przepisów z jabłkami, przez co miałam właściwie ułatwione poszukiwania, bo wiedziałam, że ma być to coś słodkiego. Na początku byłam skłonna do przygotwania prostego Crumble jabłkowego, ale uprzedził mnie Olcik z internetowej cukierenki Olcika. Szukałam, szukałam i znalazłam ;)...

 Od dawna miałam ochotę przygotować wiedeński Apfelstrudel na który przepis znalazłam w wydaniu specjalnym "Mojego gotowania" - "34 ulubione dania krok po kroku". Przepis, mimo, że wydaje się prosty wymaga sporo zachodu (szczególnie z krojeniem jabłek), co możecie zresztą sami sprawdzić. Warto jednak pokusić się o jego zrobienie, choćby po to, by poczuć choć szczyptę niezwykłych smaków Wiednia!

 Mnie owy przysmak niezwykle zaskoczył, bowiem łączą się w nim smaki słodkich owoców i słonawego ciasta. Razem tworzą niezwykły duet przepleciony rodzynkami i orzechami... Mmm... Spróbujcie!

Wiedeński Apfelstrudel

Składniki:

NADZIENIE:

1 i 1/2 kg jabłek

sok z cytryny

5 dag namoczonych w wodzie lub rumie rodzynek

5 dag orzechów włoskich

1/2 szkl. (100 g) cukru

2 opakowania cukru waniliowego

łyżeczka mielonego cynamonu

10 dag masła

2 szklanki bitej śmietany (ja użyłam domowej "Śnieżki")

6 łyżek (80 dag) bułki tartej

szczypta soli

CIASTO:

1 i 1/2 szkl. mąki tortowej (25 dag)

płaska łyżeczka soli

jajko

łyżka octu jabłkowego

5 dag stopionego masła

łyżka oleju słonecznikowego

tłuszcz do blachy

Przygotowanie:

NADZIENIE: Jabłka umyć, obrać, usunąć gniazda nasienne , każdą cząstkę pokroić na płatki grubości ok. 2-3 mm. Skropić sokiem z cytryny, posypać cukrem waniliowym i zwykłym. Delikatnie wymieszać z rodzynkami, cynamonem i szczyptą soli. W rondelku roztopić 8 dag masła, dodać bułkę tartą i lekko ją przyrumienić. Wystudzić.

CIASTO: Ubić emulsję z pół szklanki ciepłej wody, roztrzepanego jajka, octu, soli, połowy roztopionego masła i oleju. Dodać przesianą mąkę i zagniatać, aż ciasto przestanie się lepić do rąk (w razie potrzeby dosypać mąki lub dolać wody). Ulepić kulę,  posmarować ją pozostałym masłem i przykryć miską. Odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut. Ciasto bardzo cienko rozwałkować. Przełożyć na opruszoną mąką serwetę i rozciągać dłońmi w różnych kierunkach. Grube brzegi odciąć nożyczkami. Powinna powstać płachta wielkości koła od roweru.

NA POWIERZCHNI 2/3 ciasta rozsmarować tartą bułkę z masłem, pozostawiając spory wolny margines. Szybko rozłożyć nadzienie . Bitą śmietanę delikatnie wymieszać z orzechami i ułożyć na warstwie jabłek z rodzynkami. Unosząc w górę brzegi serwety , zwijać rulon w kierunku wolnej od nadzienia części ciasta. Gotowy strudel ułożyć zlepieniem do dołu po przekątnej lub zwinąć jak rogal na blasze, wyłożonej natłuszczonym pergaminem.

STRUDEL obficie posmarować masłem. Piec 30 - 40 minut w temperaturze 200 stopni. Posypać cukrem pudrem. Można podawać na ciepło (jestem zwolenniczką tej wersji, ale na zimno też świetnie smakuje!).

sobota, 27 września 2008

 

 

Nigdy nie przepadałam za bezami. Nie wiem dlaczego... po prostu nie interesował mnie smak przesłodzonych, kruszących się niemiłosiernie na wszystko co popadnie rozetek... Ale smaki się zmieniają ;)

Uwielbiam proste przepisy, dzięki którym ze składników które zawsze są w domu powstają niezwykłe smakołyki. Właśnie dlatego na moim stole już dawno zagościły ciastka francuskie i drożdżowe. Zawsze wydawało mi się, że "z drożdżowym tyle roboty", a "francuskie to jedyne ciasto jakie lepiej kupić, niż robić samemu". Wiele słyszałam też o słynnych bezach, a to "że zamiast ciastek wyszły miniaturowe omlety", albo "piana za nic nie chciała się ubić"... Bezy też robiłam już kilka razy i to z całkiem smacznym skutkiem... Po prostu uwielbiam wyzwania (jeżeli tak można to nazwać :)), a poza tym, czy wiecie, że nawet naleśniki mogą się nie udać? Sprawdziłam! ;) Przejdżmy jednak do sedna...

...Bowiem kiedy choć raz spróbujecie, nie będziecie mogli przestać jeść... Bo czy można się oprzeć słodkiej, lekkiej jak chmurka pokusie, delikatnie wilgotnej w środku, bądź całkowicie wysuszonej, o uroczym złocistym kolorze?... (ależ się poetycko zrobiło ;))

 (Przepis pochodzi z książki starszej ode mnie, która jeszcze nigdy nie zawiodła, więc pewnie jeszcze nie raz uraczę was przepisem z niej pochodzącym - "Piekę ciasta i ciasteczka" W. Piotrowiakowa, wyd. II)

Bezy idealne

składniki:

6- 7 białek

2 szkl. cukru pudru

1 torebka cukru waniliowego (olejek waniliowy lub pomarańczowy, który dodałam)

Przygotowanie:

  Białka ubić na sztywną pianę dodając stopniowo cukry. Blachę wyłożyć folią aluminiową, lekko posmarować margaryną lub masłem roślinnym (pominęłam) i łyżeczką kłaść pianę, nadając jej kształt kuleczek. Piec/ suszyć w letnim piekarniku (100 - 120 stopni, u mnie było to trochę więcej, ok. 140 stopni, przez co bezy się delikatnie zezłociły) przez 35 - 40 minut.

Ps. Przez ostatnie 5 minut pieczenia można uchylić drzwiczki piekarnika, aby bezy nie opadły. W zależności od rozmiarów beziki będą w środku suche (te nakładane małą łyżeczką) lub delikatnie wilgotne (te niewiele mniejsze od łyżki).Ponieważ ciasteczka rosną, należy zachować między nimi odstępy!

                                                         Beza

Ps. 2 Ponieważ obecnie nie posiadam fotek, wklejam "ilustarację" Paint'ową ;)

EDIT: już są zdjęcia :) 17.10.08

 

piątek, 26 września 2008

Witajcie! "Fabryka smaku" to moja własna książka kucharska i jak większość blogów o tematyce kulinarnej, ma spełniać rolę "albumu z przepisami". Mam dopiero (czy może "aż"?) 14 lat i uwielbiam gotować. Moja przygoda z kuchnią trwa już od ok. roku, a chęć przebywania w tym pomieszczeniu trochę dłużej niż tylko po to aby się posilić, przyszła nagle i nieoczekiwanie. Liczę na to, że jeszcze wiele takich "chęci" jest przede mną ;)

Ponieważ to moja pierwsza przygoda z serwisem Blox.pl, będę go powoli rozpracowywać i liczę na przymykanie oka na niektóre błędy bądź inne drobiazgi. Postaram się też wedle możliwości ilustrować zdjęciami każdy przepis. Trzymajcie kciuki i zapraszam do odwiedzania "Fabryki"!

1 ... 46 , 47 , 48 , 49
 
Durszlak.pl