...bo lubię piec!

Ciasteczka

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Ciąg dalszy nastąpi :)

EDIT

Ciasteczka, które je się u babci. Albo kupuje w sklepie, jako domowe. Ich przygotowanie, łącznie z pieczeniem, zajmuje ok. 30 minut.

 

Krucho-twarde ciasteczka wyciskane przez maszynkę

 

składniki:

500 g mąki
1 kostka masła (margaryny)
1 szklanka cukru
1 jajko
1 opakowanie cukru waniliowego

opcjonalnie: kilka łyżek kwaśnej śmietany (gdyby ciasto było zbyt twarde)

 

przygotowanie:

Utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym. Do masy dodać jajko, mąkę i całość wymieszać. Ciasto schłodzić w zamrażalce przez ok 40 min ( nie schładzałam). W komorze do mielenia umieścić zestaw do formowania ciastek. Pokroić ciasto na kawałki i wkładać je do wlotu komory mielenia. Długość ciasteczek formować wg uznania. Ciasteczka układać na papierze do pieczenia lub natłuszczonej blaszce i piec w piekarniku (czas zależy od piekarnika) w temperaturze 180o C.

 

Ps. Specjalną przystawkę do ciastek można kupić w sklepach z artykułami domowymi (cena to ok. 6 zł). Warto pamiętać, że przystawka ma różne rozmiary w zależności od średnicy komory do mielenia maszynki.

piątek, 10 grudnia 2010

Wreszcie odrobina wolnego czasu.. Ostatnie tygodnie były wyjątkowo trudne i energochłonne. Nie mogłam jednak nie piec, bo to działa na mnie bardzo odstresowująco ;). Teraz mogę odetchnąć i zamieścić kilka iście świątecznych przepisów. Takich, jak ten poniżej- na kruche ciastka z suszoną żurawiną i otoczką z wiórków kokosowych. Można przygotować ciasto wcześniej, włożyć do zamrażalnika i piec ciastka tuż przed świętami.

Cranberry Noel/Dziunia/

Składniki na ok. 60 ciasteczek- ja zrobiłam ciasto z połowy porcji
Szklanka ma 250 ml

226 g masła miękkiego
1/2 szklanki cukru
2 łyżki mleka
1 łyżeczka esencji waniliowej lub cukru waniliowego
1/2 łyżeczki soli
2,5 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki suszonej żurawiny (ok. 10-12 dkg)
1/2 szklanki grubo posiekanych pecanów lub orzechów włoskich/laskowych/pistacji (pominęłam)
ok. 100 g wiórków kokosowych

Masło zmiksować z cukrem, dodać mleko, wanilię, sól i stopniowo wsypywać makę,
dobrze zmiksować. Dodać żurawinę i orzechy, zmiksować krótko.
Z ciasta uformować dwa wałki ok. 30 cm długości. Posmarować każdy wałek wodą i
obtoczyć w wiórkach kokosowych. Ciasto połozyć na kawałku folii spożywczej i szczelnie
je owinąć. Chłodzić w lodówce minimum 2 godziny, można też zostawić ciasto do
następnego dnia.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni, blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
Ostrym ząbkowanym nożem kroić plasterki ciasta o grubości ok. 4 mm, kłaść na papierze
do pieczenia i piec ok. 12 minut lub aż brzegi zaczną się rumienić.

 

Moje uwagi:

- tak jak napisalam wcześniej- ciasto w postaci wałka obtoczonego w wiórkach można zostawić w zamrażalniku na kilka- kilkanaście dni i piec w dogodnym terminie

wtorek, 23 listopada 2010

Czekolada chyba nie może się znudzić! Spróbujcie tych czekoladowych ciastek z przepisu podanego przez Glimmer. Są lekko miękkie w środku i chrupiące na brzegach. Bardzo czekoladowe. No i ta ich fantastyczna, popękana skórka- cudo! ;)

Pamiętajcie, że ciastek nie można piec zbyt długo, bo będą twarde. Warto też użyć czekolady najlepszej jakości (z dużą ilością kakao), dzięki temu nie będą za słodkie, a ich smak będzie "nasycony". Zdjęcie powyżej, to oczywiście nic innego jak przejaw moich chęci do pochwalenia się jednym z ulubionych lakierów ;>... <chociaż według mnie na żywo wygląda znacznie lepiej, na fotce jest "prześwietlony"...>.

Składniki- na ok. 10 dużych ciastek

1,5 tabliczki czekolady (najlepiej gorzkiej)

1 łyżka masła
1/2 szklanki mąki
1 jajko
1/4 szklanka brązowego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 tabliczkę czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Dodać łyżkę masła i wymieszać do połączenia składników. Odstawić.
W misce ubić mikserem jajko z cukrem na białą, puszystą masę, obniżyć obroty miksera, wlać czekoladę zmieszaną z masłem, następnie wsypać mąką zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec wsypać pół tabliczki (pół szklanki) czekolady połamanej na małe kawałeczki i wymieszać łyżką. Odstawić na 10 minut (masa musi lekko stężeć).

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia nakładać masę (niepełna łyżka na ciastko), zachowując ok, 5 cm odstępy między ciastkami. Ciastek nie spłaszczać, same się 'rozleją'. Piec 13 minut.

Po upieczeniu ostudzić 5-10 minut zanim się za nie zabierzemy :)

 

...a jeśli macie ochotę na więcej czekoladowych łakoci...

Czekoladowe ciasteczka truflowe

 

czekoladowe ciastka z ziarnami kawy

 

brownie

 

Ps. Przepis dodaje do ciasteczkowej akcji Karmelitki!

czwartek, 14 października 2010

Pieguski na dobre popołudnie. Na poprawę humoru. Na wiersze Szymborskiej. I wieczór z Dr House'm. Na matematykę, biologię i historię.

Moje ulubione ciasteczka. Bo nie ma wałkowania, wykrawania, posypywania blatów mąką. Wystarczy uturlać z ciasta kulki, które wcale nie muszą być równe. I są- chrupiące, lekko twarde, z ulubionymi dodatkami. Bez żadnych e-konserwantów. Pyszne.

 

Pieguski /mojewypieki/

(z tej ilości składników wychodzą 2 blachy ciasteczek, można zmniejszyć ich ilość o połowę, dodając zamiast całego jajka żółtko, jednak wtedy są nieco twardsze)

składniki:

1 kostka miękkiego masła (250 g)
3/4- 1 szklanka cukru
1 jajko
2,5 szklanki mąki
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka sody
150 g gorzkiej czekolady pokrojonej w kosteczkę
1 szklanka dość grubo posiekanych orzechów, np. włoskich, laskowych (można użyć dowolnej ilości dowolnych dodatków np. rodzynek)

Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko, wymieszać. Dodać makę, sodę, sól, dokładnie wymieszać lub zmiksować. Do masy dodać orzechy i czekoladę.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200°C. Z masy robić małe kuleczki wielkości orzecha włoskiego, układać na blaszce zachowując odstępy. Można je też lekko spłaszczyć. Piec około 10 - 15 minut.

piątek, 01 października 2010

Kupiłam mąkę owsianą do pewnego ciasta jakiś czas temu- upiekłam je i się trochę zraziłam. To był kompletny niewypał... ale sporo mąki zostało, więc zrobiłam te ciasteczka. I okazały się całkiem niezłe. Duże, krucho- miękkie, z lekko orzechowym ("owsianym") posmakiem. Są smaczne, ale wolę bardziej kruche ciastka. Jednak jeżeli lubicie takie zdrowe smaki- upieczcie je koniecznie!

Ciastka owsiane z rodzynkami i kawałkami czekolady

<cytuje za Liską, moje uwagi w nawiasach>

Składniki:

1 1/4 szkl mąki
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki soli


225 g masła
1 szkl cukru
1 szkl ciemnego cukru trzcinowego (można użyć tylko cukru białego; można zmniejszyć jego ilość)
2 jajka plus 1 białko o temp. pokojowej
3 szkl mąki owsianej
2 tabliczki czekolady mlecznej(każda po 100 g), połamanej na małe kawałki
1 szkl drobnych złocistych rodzynek

Piekarnik nagrzać do 170 st C. (Termoobieg - 150 st C)
W misce wymieszać suche składniki: mąki, sodę i sól.
Masło zmiksować na puszystą masę (ok. 1 minuty). Miksując dodawać cukier i ucierać jeszcze ok. 5 minut. Kiedy masa będzie gładka i puszysta, dodać jajka.
Miksując dodać suche składniki. Powstanie lekko klejące ciasto. Dodć rodzynki i czekoladę, wymieszać łyżką.

2 lub 3 duże blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Przy pomocy dwóch małych łyżeczek nakładać ciasteczka na blachę zostawiając między nimi 5-cm odstępy.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 12-15 minut. Nie dłużej - mimo iż gorące ciasteczka będą miękkie, po wystudzeniu lekko stwardnieją, z zewnątrz pozostaną chrupiące a w środku ciągnące.
Wystudzone można przechowywać w metalowym pudełku lub słoju ok. 4 dni.

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4
Durszlak.pl