...bo lubię piec!

Pieczywo

poniedziałek, 17 września 2012

 Wpis obiecany :).

 Jestem przekonana, że kiedy po raz pierwszy wypróbujecie ten sposób pieczenia chleba nie będziecie chcieli piec go w żaden inny sposób. Przygotowanie ciasta (wcale nie trzeba go wyrabiać!) zajmuje dosłownie chwilę, potem wystarczy zostawić je do wyrośnięcia i upiec w żeliwnym garnku, który działa jak miniaturowy piec chlebowy. Zdecydowanie, żeliwny garnek jest jedną z lepszych jesiennych inwestycji ;)

         

 Najprostszy, do przygotowania już, teraz, natychmiast, do upieczenia jutro. Na pewno wszystkie składniki masz w domu (albo w najbliższym sklepie) :)

Chleb pszenny pieczony w żeliwnym garnku

(rustykalny i naprawdę piękny, za każdy razem wygląda inaczej)

 

600 g mąki pszennej chlebowej

450 g wody

około 7 g świeżych drożdży

12 g soli

 

Przygotowanie:

 Drożdże rozpuść w wodzie, wsyp mąkę i sól. Wymieszaj wszystkie składniki drewnianą łyżką aż do uzyskania jednolitej masy. Przykryj folią i zostaw do wyrośnięcia na 12-18 h <na noc>. Kolejnego dnia wymieszaj ciasto i przełóż do koszyka do wyrastania wyłożonego papierem do pieczenia. Zostaw do wyrośnięcia na około 1-2 h. Żeliwny garnek z pokrywką rozgrzej w piekarniku nagrzanym do 220 stopni (przez minimum 20 minut), wyjmij <uważaj!>, zdejmij pokrywkę i włóż do środka wyrośnięty chleb. Przykryj, piecz około 30 minut. Zdejmij pokrywkę i dopiekaj chleb w garnku przez kolejne pół godziny. 

sobota, 02 czerwca 2012

 

 Proziaki to podkarpackie placki smażone dawniej na rozgrzanej metalowej płycie. Swoją nazwę zawdzięczają dodatkowi prozy, czyli sody.

 Znalazłam je przez przypadek lustrując otchłań internetu i.. zostałam oczarowana :). W końcu to jeden z tych przysmaków, które można zrobić kiedy lodówka świeci pustkami, a my nie mamy ochoty iść do sklepu. Albo po prostu potrzebujemy chwili wytchnienia w kuchni.. Proziaki są kruche, mają coś wspólnego z podpłomykami i plackami, ale nie można ich zaliczyć do żadnej z tych kategorii. Przypominają kruche, miniaturowe chlebki i przede wszystkim- pięknie pachną! Smakują mi bez dodatków i ciepłe jem jako przekąskę (chociaż z masłem, dżemem, miodem lub masłem orzechowym to już niemal raj ;)!), albo na śniadanie. Lubią je też dzieci, bo moja 1,5 roczna siostra cioteczna zjadła całkiem sporą porcję, wyrywając proziaki z rąk swojemu kilkuletniemu bratu ;).

 

Proziaki:

-0,5 kg mąki

- 0,5 łyżeczki sody

- 200 g kefiru

- 1 jajko

- szczypta soli; cukier (ja lubię słodkie proziaki, więc dodaje około 2 łyżek cukru)

 

Przygotowanie:

Mąkę z sodą wymieszać, wlać kefir, wbić jajko i dokładnie wyrobić ciasto. Powinno być miękkie i niezbyt zbite. W razie potrzeby dodać trochę kefiru lub mąki. Ciasto rozwałkować na grubość około 0,5- 1 cm i wycinać foremką dowolne kształty. Można też po prostu pokroić ciasto na prostokąty. Rozgrzać na żeliwnej patelni niewielką ilość oleju i smażyć proziaki do zrumienienia z dwóch stron. Jeśli wolicie ograniczyć tłuszcz, można je też usmażyć na patelni teflonowej ;).

wtorek, 22 lutego 2011

Kolejny pyszny bochenek wykonany wg przepisu z bloga Tatter. Smakuje jak typowy chleb pszenny na zakwasie- ot, kanapkowy ;).

Proporcje na 1 bochenek:

0,5 kg mąki pszennej chlebowej

30 g mąki pszennej razowej

30 g mąki żytniej razowej

340 g wody

150 g pszennego zaczynu zakwasowego 100 % (zawsze używam swojego "zakwasu żytniego z domieszką pszenną" ;), czyli zakwasu żytniego dokarmianego od czasu do czasu mąką pszenną)

12 g soli

2.5 g drożdży instant (opcjonalnie), ja dodałam 5 g świeżych drożdży

 

Mąki wsypać do dużej miski, wlać wodę i dokładnie wymieszać. Miskę przykryć szczelnie folią, zostawić na 20 minut. Dodać zaczyn, drożdże i sól, wymieszać i zagnieść gładkie ciasto o średnio rozwiniętym glutenie. Zostawić do wyrośnięcia na 90 minut, składając w tym czasie 3-krotnie (co 30 minut).

Wyrośnięte ciasto zagnieść, uformować kulę i zostawić na 15 minut. Uformować owalny bochenek, ułożyć na blacie gładką stroną do góry, posypać mąką i wałkiem wcisnąć wgłębienie wzdłóż bochenka. Powstały krater poszerzyć (rozwałkowując ciasto), zawinąć obie części chleba do środka, aby się stykały. Zostawić do wyrośnięcia w koszyku (kraterem w dół), zostawić do wyrośnięcia na 2 h.

Nagrzać piekarnik do 250 stopni, włożyć chleb i natychmiast zmniejszyć tepm. do 230 stopni. Piec ok. 30 minut.

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Oj, dawno już nie piekłam razem z Weekendową Piekarnią. Nie oznacza to wcale, że nie piekłam pieczywa w ogóle. Oczywiście mam kilka perełek, które niebawem się tutaj ukażą, wszystkie na zakwasie, więc odświeżcie swoich zakwaszonych domowników ;). jeżeli chodzi o Pulla, bardzo chciałam go upiec, jednak moi domownicy nie przepadają za kardamonem (ja mam za to odmienne zdanie na temat tej aromatycznej przyprawy i pomimo, że nie jest w stanie przebić mojego ukochanego cynamonu, od czasu do czasu z przyjemnością okraszam wszelakie słodkości kardamonową nutką), a to przecież główny składnik tego fińskiego chleba. No cóż, na szczęście w drożdżowych wypiekach czuje się na tyle pewnie, że pozwalam sobie na wszelkie modyfikacje i zmiany, więc podzieliwszy ciasto na 2 porcje, do jednej dodałam kardamon i cynamon (więc dostosowałam się do oryginalnego przepisu ;)), a z drugiej zaplotłam warkocz, dodając wcześniej wspaniałą masę orzechową (i tutaj już poniosła mnie fantazja ;)). I muszę przyznać, że to właśnie ten drugi wypiek podbił nasze serca :).

Przepis na Fiński chleb Pulla (z kardamonem) znajdziecie na Gospodarnym Szczęściu i u Gospodyni- warto go upiec, jeżeli lubicie aromat kardamonu, jest bardzo mocno wyczuwalny. Poniżej warkocz orzechowy (proporcje ciasta z przepisu na Pulla, natomiast dodatki i sposób przygotowania jest mój)

Warkocz drożdżowy z masą orzechową

Składniki (na 2-3 sztuki) <można zrobić z połowy porcji jeden, średni warkocz>:
1 szklanka mleka
½ szklanki ciepłej wody
40 g drożdży (świeżych)
3/4 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
2 jajka
4-5 szklanek mąki pszennej
½ kostki stopionego masła

Przygotowanie: Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie, dodać 1 łyżeczkę cukru i odstawić na 5-10 minut. Ciepłe mleko dodać do drożdży. Następnie dodać pozostałe składniki: jajka, cukier, sól, oraz 2 szklanki mąki. Wyrabiać aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Następnie dodać pozostałe 2 szklanki mąki. Ponownie dokładnie wyrobić i dodać stopione masło. Dodawać stopniowo ostatnią szklankę mąki (jeżeli ciasto będzie zbyt twarde nie należy dodawać całej szklanki).

Przykryć miskę z ciastem ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut, krótko wyrobić, podzielić na 2-3 części (każda porcja ciasta to jeden warkocz) i ponownie odstawić do wyrastania na ok. 1 h (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

W tym czasie przygotować masę orzechową (proporcje na 1 warkocz), wymieszać:

50 g tartych migdałów

50 g tartych orzechów laskowych

50 g cukru

40 g mleka (lub więcej/mniej, masa powinna mieć konsystencje łatwej do rozsmarowania, ale gęstej pasty)

Porcję ciasta rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 1-2 cm. Rozsmarować na nim pastę orzechową, zwinąć jak roladę i przekroić wzdłóż na pół. W ten sposób uzyskujemy dwa długie rulony, które należy zapleść ze sobą uzyskując warkocz. Tak samo należy postąpić z pozostałym ciastem.

"Strucle" przełożyć na blachę wyłożoną pergaminem. Pozostawić do wyrośnięcia na 30 minut. Piec w temp. 180 stopni C przez około 20-40 minut. Ostudzić i ewentualnie polukrować. Rozpływa się w ustach!!

 

Ps. Z okazji 100 wydania Weekendowej Piekarni przepisem uraczył nas sam Jeffrey Hamelman (ozywiście nic takiego by nie miało miejsca, gdyby nie starania Gospodarnej Narzeczonej i Tilinary, które sprawują pieczę nad całym przedsięwięciem, jakim jest WP- Dzię-ku-je-my ;)!). Chleb piekłam, chociaż niestety nie udało mi się zrobić mu zdjęcia. Za to szczerze Wam go polecam, bo był naprawdę wyborny! (tutaj znajdziecie przepis- chleb z suszonymi figami i orzechami laskowymi)

piątek, 03 grudnia 2010

Coś dla amatorów "cięższego" pieczywa. Ciasto wystarczy wymieszać łyżką, więc jeżeli nie lubicie mozolnego, ręcznego wyrabiania ciasta to coś dla Was. zurawina- w ramach akcentu świątecznego. Chleb długo utrzymuje świeżość (mimo, że jest tylko na drożdżach), jest bardzo wilgotny i zdecydowanie nie należy do grona "bułkowego" pieczywa. Nie jest gliniasty. Dla mnie to typowy, zimowy chleb- jedną kromką można się nasycić na długo..


Chleb z suszoną żurawiną<znaleziony u Olcika>

Składniki

520 g mąki pszennej pełnoziarnistej (wymieszałam mąkę pszenną, żytnią i graham)
500 ml letniej wody
8 g drożdży świeżych lub 4 g drożdży suchych
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
1/2 szklanki płatków owsianych
1/2 szkl. żurawiny

Przygotowanie:

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać pozostałe składniki, wymieszać dokładnie łyżką (wg mnie wody jest trochę za dużo, warto dodawać ją stopniowo- konsystencja ciasta powinna być półpłynna). Przykryć miskę ściereczką i zostawić ciasto do wyrośnięcia na ok. 1 h- powinno zwiększyć swoją objętość dwukrotnie. Wyrośnięte przełożyć do keksówki (jednej bardzo długiej lub dwóch mniejszych), zostawić do wyrośnięcia na ok. 1/2 h (musi wyrosnąć, inaczej będzie zbity- w razie potrzeby można pozwolić mu wyrastać nieco dłużej). Włożyć do nagrzanego do 230 stopni piekarnika i piec ok. 45- 60 minut. Na dnie piekarnika położyć naczynie z gorącą wodą.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Durszlak.pl