...bo lubię piec!

Bezowe

środa, 30 marca 2011

Pyszności... Według mnie bezy i torty bezowe to najłatwiejsze "ciasta", które wymagają niewiele pracy, dlatego bardzo lubię je robić :). Polecałam Wam już pyszną Pavlovą i łatwe bezy, a teraz przyszła pora na coś trochę trudniejszego, czyli tort. Bezowe blaty można przygotować dzień wcześniej, a kolejnego dnia przełożyć je masą. Ciasto najlepiej smakuje (i kroi się)  kilka godzin po przygotowaniu. Reszta moich uwag w przepisie ;).

Bardzo go Wam polecam, bo jest doskonały! Chrupiąco- piankowe orzechowe blaty, gorzka czekolada i pyszny krem z bitej śmietany i mascarpone... mhh..

Tort bezowy z orzechami laskowymi i czekoladą/Dorotus/moje uwagi w nawiasach

Składniki na 4 blaty bezowe:

  • 6 białek
  • szczypta soli
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 3/4 szklanki zmielonych, podpieczonych orzechów laskowych (powinny być bez skórki, ale ja miałam tylko gotowe, zmielone orzechy ze skórką, które wcale nie nadały bezie gorzkiego smaku, więc można takich użyć)
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • 130 g gorzkiej czekolady (wg mnie można wziąć o połowę mniej i posmarować czekoladą co drugi blat, wolę żeby smak czekolady nie dominował tak bardzo)

 

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną masę. Stopniowo, powoli, dodawać cukier, cały czas ubijając. Dodać łyżeczkę skrobi, następnie orzechy laskowe i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką.

Płaskie 2 duże formy (o wymiarach piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Na każdej z form narysować 2 okręgi o wymiarach 20 cm (w sumie powinniśmy otrzymać 4 blaty bezowe). Masę bezową podzielić na 4 części, wyłożyć równo do narysowanych okręgów.

Piec około 50 minut w temperaturze 140ºC. Wyjąć z piekarnika, przestudzić.

Czekoladę połamać, roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Płynną posmarować równo blaty bezowe, odłożyć do zastygnięcia (można na chwilę włożyć blaty do lodówki - czekolada na nich zastygnie natychmiast).

Krem z wiórkami czekolady:

  • 250 g serka mascarpone
  • 300 ml śmietany kremówki
  • nasionka z 1 laski wanilii
  • 3 - 4 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 50 g startej na dużych oczkach gorzkiej czekolady

 

Śmietanę kremówkę ubić z ziarenkami wanilii. Pod koniec ubijania dodać cukier puder i dalej ubijać (nie za długo, bo powstaną maślane grudki). Dodawać partiami serek mascarpone i wymieszać dokładnie łyżką. Dodać ekstrakt, startą czekoladę i wymieszać. Podzielić na 4 części. Każdą z nich posmarować grubą warstwą na 4 blatach bezowych.

Złożyć tort, układając blaty na sobie. Udekorować posiekanymi orzechami laskowymi i startą gorzką czekoladą. Na kilka godzin tort włożyć do lodówki. Kroić nożem z piłką.

Do dekoracji:

  • 1/4 szklanki posiekanych podpieczonych orzechów laskowych (bez skórki)
  • 2 - 4 kostki startej gorzkiej czekolady

Smacznego :)

czwartek, 04 czerwca 2009

 Bezy są zawsze na czasie. Chrupiąca skorupka i klejący, ciągnący się środek - temu nie można się oprzeć! A żeby było bardziej różnorodnie można dodać trochę kakao, do innej porcji szczyptę cynamonu, czy przyprawy do piernika...;) Tylko nie za dużo- bo będzie ostrro i niezjadliwie ;)...

Przepis już tu wstawiałam, jest niezawodny, więc nie potrzeba mi innego ;) Sami sprawdźcie! O TUTAJ!

        

piątek, 27 marca 2009

Konkurs z nagrodami na proste danie z jajek   

  Z okazji "jajecznej akcji kulinarnej", której organizatorką jest ola.cruz (http://kuchniaolicruz.bloog.pl), przyrządziłam kokosowe bezy :). Nie było problemu z doborem przepisu- jakoś musiałam zutylizować zalegające w lodówce białka ;)... Po części oparłam się na przepisie Agusiah, jednak dość wyraźnie zmieniłam/uprościłam przepis... i tak oto powstały rozpływajace się w ustach kokosanki, otulone bezową skorupką...

Kokosowe bezy

Składniki: (na 2 blachy piekarnikowe)

6 białek

ok. 160 g wiórków kokosowych

kilka kropli olejku np. cytrynowego, waniliowego

1/4 wafla (tortowe, do przekładania)- startego drobno na tarce

1 szkl. cukru

szczypta soli

łyżeczka cukru waniliowego

Przygotowanie:

 Białka ubić ze szczyptą soli (na sztywno), pod koniec ubijania dodając cukier, cukier waniliowy i olejek zapachowy. Wsypać wiórki kokosowe i starty wafel. Delikatnie wymieszać- łyżką. Na blachę wyłożoną posmarowaną olejem folię aluminiową nakładać porcje "masy" (np. łyżką do lodów ;)). Piec w termoobiegu, w temperaturze 150 stopni przez 20 minut. Potem dosuszać w 130 stopniach, przez 20-40 minut.

sobota, 31 stycznia 2009

 Dlaczego nikt wcześniej mi nie powiedział, że to efektowne "ciasto" jest takie proste! Idealny, złotobiały krążek okraszony chmurką bitej śmietany i sporą ilością sezonowych owoców... Doskonały przepis znaleziony na blogu Dorotus.

Biała Pavlova

Składniki:

  • 6 białek
  • 300 g miałkiego cukru
  • 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (można zastąpić ją skrobią ziemniaczaną)
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • 500 ml śmietany kremówki (albo mniej)

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce miałkiego cukru, łyżeczkę mąki kukurydzianej i łyżeczkę octu.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.

Wystudzoną bezę położyć na paterze dnem do góry, delikatnie zerwać papier. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru). Udekorować owocami sezonowymi.

 

Ps. Kremówkę odrobinę posłodziłam...;)

sobota, 27 września 2008

 

 

Nigdy nie przepadałam za bezami. Nie wiem dlaczego... po prostu nie interesował mnie smak przesłodzonych, kruszących się niemiłosiernie na wszystko co popadnie rozetek... Ale smaki się zmieniają ;)

Uwielbiam proste przepisy, dzięki którym ze składników które zawsze są w domu powstają niezwykłe smakołyki. Właśnie dlatego na moim stole już dawno zagościły ciastka francuskie i drożdżowe. Zawsze wydawało mi się, że "z drożdżowym tyle roboty", a "francuskie to jedyne ciasto jakie lepiej kupić, niż robić samemu". Wiele słyszałam też o słynnych bezach, a to "że zamiast ciastek wyszły miniaturowe omlety", albo "piana za nic nie chciała się ubić"... Bezy też robiłam już kilka razy i to z całkiem smacznym skutkiem... Po prostu uwielbiam wyzwania (jeżeli tak można to nazwać :)), a poza tym, czy wiecie, że nawet naleśniki mogą się nie udać? Sprawdziłam! ;) Przejdżmy jednak do sedna...

...Bowiem kiedy choć raz spróbujecie, nie będziecie mogli przestać jeść... Bo czy można się oprzeć słodkiej, lekkiej jak chmurka pokusie, delikatnie wilgotnej w środku, bądź całkowicie wysuszonej, o uroczym złocistym kolorze?... (ależ się poetycko zrobiło ;))

 (Przepis pochodzi z książki starszej ode mnie, która jeszcze nigdy nie zawiodła, więc pewnie jeszcze nie raz uraczę was przepisem z niej pochodzącym - "Piekę ciasta i ciasteczka" W. Piotrowiakowa, wyd. II)

Bezy idealne

składniki:

6- 7 białek

2 szkl. cukru pudru

1 torebka cukru waniliowego (olejek waniliowy lub pomarańczowy, który dodałam)

Przygotowanie:

  Białka ubić na sztywną pianę dodając stopniowo cukry. Blachę wyłożyć folią aluminiową, lekko posmarować margaryną lub masłem roślinnym (pominęłam) i łyżeczką kłaść pianę, nadając jej kształt kuleczek. Piec/ suszyć w letnim piekarniku (100 - 120 stopni, u mnie było to trochę więcej, ok. 140 stopni, przez co bezy się delikatnie zezłociły) przez 35 - 40 minut.

Ps. Przez ostatnie 5 minut pieczenia można uchylić drzwiczki piekarnika, aby bezy nie opadły. W zależności od rozmiarów beziki będą w środku suche (te nakładane małą łyżeczką) lub delikatnie wilgotne (te niewiele mniejsze od łyżki).Ponieważ ciasteczka rosną, należy zachować między nimi odstępy!

                                                         Beza

Ps. 2 Ponieważ obecnie nie posiadam fotek, wklejam "ilustarację" Paint'ową ;)

EDIT: już są zdjęcia :) 17.10.08

 

Durszlak.pl