...bo lubię piec!

Aromatyczne

środa, 20 stycznia 2010

          

TO jest moje niedzielne odkrycie. Co prawda urodą nie zachwycają, ale za to jak smakują! Na drugie śniadanie w biegu- ideał. Trochę cukru, margaryny (dla zagożałych przeciwników- masła) i płatki owsiane. efekt przerósł moje oczekiwania... Chrupiące, lekko kruszące się domowe batoniki, trochę podobne do tych sklepowych. Imbir jest bardzo wyczuwalny i pierwszy raz odczułam jego właściwości- naprawdę rozgrzewa, a jednocześnie lekko pali w przełyku. Następnym razem zamienię go na mniejszą ilość cynamonu, bo wg mnie jest go (imbiru) nieco za dużo.

 

Batoniki owsiane

/oryginał Tutaj. Przepis poniżej z moimi zmianami/

  • 110 g margaryny
  • 119 g cukru
  • 1 łyżka sztucznego miodu

Włożyć do małego garnka, podgrzać delikatnie i wymieszać na gładką masę (cukier powinien się rozpuścić).

Dodać:

  • 225 g drobnych, delikatnych płatków owsianych
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku (można zmniejszyć do 0,5 łyżeczki)


Dokładnie wymieszać i przełożyć do formy (prostokątnej) wysmarowanej margaryną.

Piekarnik nagrzać do temperatury 190 st C. Piec 15-20 minut.
Po upieczeniu przestudzić i pokroić w kwadraty.

sobota, 16 stycznia 2010

           

 Mam nadzieję, że numerka nie pomyliłam ;)...

 W tym miesiącu do wspólnego świętowania zaprosiła Nas Goś i Jej zasługa w tym, że po raz pierwszy wzięłam udział w WC ;). Oj, nie żałuje! Zdecydowałam się na torcik marchewkowy, bo ciasta z dodatkiem marchewki, jakie są, każdy (kto próbował ;)) wie. Pyszne!

 Ciacho upiekłam już kolejnego dnia po ukazaniu się zaproszenia... ale tak dobrze być nie może i zgubiłam gdzieś kabel od aparatu, a czytnika karty nie miałam... na szczęście wczoraj cudo owe zdobyłam i czym prędzej swój "tort" pokazuje. Wygląda może lekko zakalcowato, ale on po prostu był wilgotny ;). Serio ;))...

Podsumowując? Słodkie, wilgotne, z nutką cytryny. - Marsz do kuchni! ;)

Torcik marchewkowy (oryginał u Goś)

Ja zrobiłam torcik nieco inaczej:

składniki:

a)ciasto:

  • 250 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g cukru
  • cukier waniliowy
  • 400 g marchewki startej na drobnych oczkach
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 200 ml oleju
  • 100 g rodzynek

b) masa serowa:

  • 400 g twarożku śmietankowego (ja miałam serek śmietankowy)
  • ok. 70 g cukru pudru
  • skórka z połowy cytryny

+ czekolada (starta na tarce) do dekoracji

Przygotowanie:

 Wymieszać w misce suche składniki ciasta, dodać olej, ucierać mikserem dodając po jednym jajku. Dodać marchewki i rodzynki, dokładnie wymieszać. Przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia (ja używam folii do pieczenia do wielokrotnego użytku) o śr. ok. 24 cm, albo prostokątnej (20x30 cm- takiej użyłam, dlatego kroiłam ciasto na kwadraty). Piec w 170 stopniach ok 1 godz. Po upieczeniu wyjąć i pozostawić do ostygnięcia.

 Wymieszać dokładnie wszystkie składniki masy serowej. Ciasto przekroić na pół (jak tort) i rozsmarować na jednej części masę, nałożyć drugą część ciasta. Posmarować też wierzch i boki. Posypać dekoracyjnie czekoladą i włożyć do lodówki na minimum 1 godz.

 

Ps. Nie mogę wkleić bannera...

Ps2. Dziękuje Goś i Poleczko! :)

poniedziałek, 08 grudnia 2008

      

 Bardzo aromatyczne, miękkie ciasto, o dość wyraźnym smaku. Świeżość utrzymuje do ok. tygodnia, po tym czasie twardnieje, najlepsze na 3, 4 dzień. Przepis z książki M. Goldman, znalazła na forum Mniam (gdzie zamieściła go Bajaderka) i podała na swym blogu Bea (mojakuchnia.blogspot.com), którą cutuje, umieszczając w nawiasach swoje spostrzeżenia.

Ciasto miodowe (przepis na 3 średnie keksówki)

Składniki:

3 1/2 szklanki mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
szczypta soli
4 łyżeczki sproszkowanego cynamonu
1/2 łyżeczki zmielonych goździków (pominęłam)
1/2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego (pominęłam, zastąpiłam łyżeczką przyprawy do pierników)

1 szklanka oleju
1 szklanka miodu
1 1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki brązowego cukru (można użyć tylko białego cukru)
3 jajka
1 łyżeczka extraktu z wanilii
1 szklanka ciepłej kawy lub mocnej herbaty
1/2 szklanki swieżo wyciśniętego soku z pomarańczy (zastąpiłam zalewą z brzoskwiń z puszki)
1/4 szklanka wódki lub whisky (zamiast alkoholu mozna użyć więcej kawy lub soku pomarańczowego)

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 180ºC. Foremki wysmarować masłem.
W dużej misce (miksera) wymieszać razem pierwsze 7 składników, dodać pozostałe składniki i dobrze wymieszać razem. Wlać do foremek i piec około 45-55 minut. Zostawić w foremkach 15 minut, wyjąć na drucianą siateczkę i kompletnie wystudzić.
Ps. Najlepiej jest wyjąć ciasto po kilku minutach- kiedy stwardnieje.

niedziela, 16 listopada 2008

               

 Dość masywne, wilgotne ciasto o niezwykłym aromacie i kolorze. Bardzo długo zachowuje świeżość, choć nie sądzę, by ta wiadomość się przydała, bo znika jak za dotknięciem magicznej różdżki! ;) Znalezione w "Wielkim żarciu" (wkl), autorstwa Wkn.

Cynamonowiec z jabłkami

 Składniki:

5 jajek
250 g cukru
300 g mąki
220 ml oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 płaska łyżeczka cynamonu
50 g orzechów włoskich
ew. 50 g rodzynek
3-4 kwaśne jabłka (u mnie były to 2 duże jabłka i dojrzały banan)

Przygotowanie:

Całe jaja zmiksować z cukrem na puszystą białą masę, wymieszać z olejem i powoli połaczyć z mąką, proszkiem, sodą i cynamonem.
Wrzucić pokrojone orzechy włoskie, jabłka w niewielkich cząstach oraz rodzynki. Wszystko dokładnie wymieszać i przełożyć do dwóch niewielkich keksówek wyłożonych papierem do pieczenia. Piec w średnio nagrzanym piekarniku około 45 minut, uważając aby się nie przesuszyło.
Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.
Ps. Ja piekłam je dłużej, ok. 1 godzinę.

         

Durszlak.pl